29 września 2010

RESTART POLSKIEGO KINA? Spotkanie młodych filmowców z twórcami think tanku Restart

Wczoraj 23 września w księgarni - kawiarni Tarabuk odbyło się spotkanie organizowane przez Stowarzyszenie FILM 1,2 oraz twórców think tanku Restart.

Moderatorami spotkania byli Katarzyna Klimkiewicz (prezeska Stowarzyszenia FILM 1,2) oraz Piotr Marecki (członek Restartu, prezes Fundacji Ha!art).

Celem spotkania była rozmowa o sytuacji polskiego kina w kontekście nowych prądów w teorii, filozofii, literaturze, sztuce. Dyskutowaliśmy nad tezą, że spiętrzenie tych kontekstów, a także zmiana pokoleniowa stwarza sprzyjające warunki dla „restartu” polskiej kinematografii.

Więcej: http://www.film12.org.pl/p-1/aktualnosci

25 września 2010

Marta Syrwid - Przeżyjmy to jeszcze raz

O filmie Polski Kwiecień inspirowanym powieścią Ojciec odchodzi Piotra Czerskiego
Miesiąc temu najmłodszy polski reżyser – Tadeusz Smardz (rocznik 1981) odebrał z rąk samego Cesarego Zavattiniego Grand Prix Festiwalu Filmowego "Realismo" w Lanciano.
Nagroda Platynowej Ryby została jednogłośnie przyznana filmowi Polski Kwiecień, a wzruszony członek jury - Vittorio De Sica, mimo podeszłego wieku (99lat), razem z widownią oklaskiwał film na stojąco podczas pokonkursowej projekcji. Film Smardza jest adaptacją minipowieści Piotra Czerskiego (również rocznik 1981) Ojciec odchodzi. Można odnaleźć w tym obrazie elementy charakterystyczne dla filmu paradokumentalnego, dokumentu awangardowego i performance’u, ale na poziomie treści dzieło niemal w całości pozostaje wierną adaptacją książki Czerskiego – reportażu z kroplą humoreski.

Więcej:  http://ha.art.pl/komentarze/1292-marta-syrwid-przezyjmy-to-jeszcze-raz.html

27 sierpnia 2010

Jakub Majmurek - Uciec z plebanii

Mimo zniesienia formalnej, politycznej cenzury kino polskie (a dotyczy to także produkcji telewizyjnej) po roku 1989 roku ciągle nie przepracowało wielu tematów, nie zmierzyło się z rozległymi obszarami polskiej rzeczywistości społecznej. W polskim kinie można wskazać na całe archipelagi „światów nieprzedstawionych”. Jednym z tych światów nieprzedstawionych jest rzeczywistość polskiego katolicyzmu. Nie oznacza to, że Kościół i religia nie są obecne na polskich ekranach, że kino (czy też produkcja telewizyjna) całkowicie ignoruje fakt przejmującej obecności Kościoła w prawie każdej sferze życia w Polsce, że jego obecność nie przejawia się na wielu poziomach.

Więcej: http://www.krytykapolityczna.pl/Serwiskulturalny/MajmurekUcieczplebanii/menuid-1.html

Piotr Marecki - Świat nieprzedstawiony: wieś polska

W połowie września ruszają zdjęcia do filmu Andrzeja Barańskiego „Księstwo” według powieści „Niech żyje wolność” Zbigniewa Masternaka. Książki o tyle szczególnej, że opowiadającej o wsi i napisanej w znacznej części gwarą. W najnowszej młodej literaturze pochodzący z Piórkowa w Górach Świętokrzyskich Masternak (urodzony w 1978 roku) jest jedynym pisarzem przyznającym się do korzeni chłopskich i inspirującym się kiedyś potężnym nurtem literatury tworzonej przez Myśliwskiego, Nowaka, Kawalca. Andrzej Barański zauważył opowiadania Masternaka w 2002 roku w drukującym literaturę chłopską piśmie „Regiony”, na długo przed debiutem książkowym pisarza. Już wtedy zwrócił się do niego z propozycją ekranizacji, stąd – po filmie o Białoszewskim „Parę osób, mały czas” – jest to kolejny projekt reżysera o kilkuletniej już historii.

Więcej: http://przekroj.pl/opinie_inne_artykul,7331.html

Jakub Majmurek - Godard - nieodrobiona lekcja?

Już pierwszy rzut oka na program 10 Festiwalu Era Nowe Horyzonty pokazuje, że jedna osoba nie jest w stanie ogarnąć tego wszystkiego. Kilka retrospekcji i konkursów, panorama współczesnego kina światowego, do tego pokazy specjalne, dyskusje, wystawy, koncerty. Każdy musi ułożyć sobie w tym wszystkim własną ścieżkę, dla sporządzenia relacji pokazującej topografię wszystkich dróg, jakimi można było poruszać się po festiwalu potrzeba by kilku osób. Ja sam odpuściłem sobie w tym roku retrospektywy Hasa i braci Quay oraz konkurs kina polskiego. Z kina tureckiego udało mi się zobaczyć zaledwie jeden film – Blok C.

Więcej: http://www.krytykapolityczna.pl/Serwiskulturalny/MajmurekGodard-nieodrobionalekcja/menuid-305.html

Łukasz Andrzejewski - "Made in Poland": Taki bunt już był

Nawet najlepszy kiedyś pomysł bez krytycznej refleksji traci swoją pierwotną siłę rażenia. Czy ktoś z Was zastanawiał się kiedyś, jak to jest przedawkować przesłodzonego punk rocka? Buntować się ślepo przeciw wszystkim, wyrzucać z siebie hurtowe ilości bluzgów, traktować śmiertelnie poważnie całą tę mocno już nieświeżą poetykę wysadzania całego świata w powietrze? Jeśli nie, to warto sobie tego typu przeżycie zafundować, oglądając Made in Poland - dramatycznie zły film Przemysława Wojcieszka.

Więcej: http://www.krytykapolityczna.pl/Wpierszymrzedzie/AndrzejewskiMadeinPolandTakibuntjuzbyl/menuid-236.html

26 sierpnia 2010

Witold Mrozek - Wreszcie polski Ken Loach?

Na Ewę Adama Sikory i Ingmara Villquista szedłem z mieszanymi uczuciami. Specyficznie polski gatunek - „film śląski” - zawsze budził moją niechęć. Temat również napełniał obawami. Żona byłego górnika, która zaczyna uprawiać prostytucję by utrzymać rodzinę – nietrudno tu popaść w melodramatyczny sentymentalizm lub moralizatorski ton kaznodziei. A tu – niespodzianka.

Więcej: http://www.krytykapolityczna.pl/Wpierszymrzedzie/MrozekWreszciepolskiKenLoach/menuid-236.html

Marta Syrwid - Polakom gratulujemy Drucizny

Zdaję sobie sprawę, że przedstawione w tym artykule informacje rozjątrzą jeszcze aferę dookoła kwestii praw autorskich i plagiatu, o który został oskarżony znany reżyser – James C. Niemniej, po kilkukrotnym obejrzeniu obu dzieł, wokół których rozpętała się medialna jatka, mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że polska wersja (oryginalna, jak dowodzi jej reżyser – Kacper Drucizna) jest wspaniałym przykładem mądrego, świetnie skrojonego kina oraz cenną lekcją obiektywizmu i szczerości, czyli cech, które Drucizna, ceni sobie najbardziej jako reżyser.

Więcej: http://ha.art.pl/komentarze/1211-marta-syrwid-polakom-gratulujemy-drucizny.html

Jarosław Pietrzak - Kino gejowskiego reakcjonizmu (polemika z Piotrem Kletowskim)

fot. Kaynan Elmi
Nie podzielam niestety zachwytu Piotra Kletowskiego filmową ekranizacją Lubiewa Michała Witkowskiego. Podobnie zresztą, jak nie przyłączyłem się nigdy do peanów nad samą powieścią, a już na pewno nie jako wydarzeniem kulturalnym o szczególnym potencjale emancypacyjnym. Zgadzam się z Kletowskim, że film jest świetnie zrobiony i brawurowo zagrany (a trzy role samego Witkowskiego są naprawdę swego rodzaju perełkami). Oczywiście po dwóch dekadach artystycznej (i nawet rzemieślniczej) nędzy polskiego kina już samo to jakoś tam musi cieszyć.
Ponieważ scenariusz filmu napisał sam autor powieści, ekranizacja podziela z pierwowzorem tak językową błyskotliwość oryginału (w dialogach), jak i wszystkie polityczne i intelektualne słabości legendarnej już książki.

Więcej: http://ha.art.pl/komentarze/1196-jaroslaw-pietrzak-kino-gejowskiego-reakcjonizmu-polemika-z-piotrem-kletowskim.html